ozjasz

24.12.2015 18:54:51

Taki wątek ma się w miarę dobrze na flickrowym ISF, może tu też się przyjmie.

Ja właśnie suszę rolkę HP+ 6.5min w hydrofenie własnej produkcji (tj. N10), stock.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
darekdp

17.01.2022 00:48:16

Mam przedłużoną tubę i mogę wołać 30x40 cm. Testy robię na 10x15 i wkładam je do koreksu na filmy. Ma raz wkładam tylko jeden papier.

jaskiniar

16.01.2022 20:30:39

W zeszły weekend: 6 x Ilford HP5+ (średni format); 2 x  Ilford HP5+ (mały format); 8 x błony cięte Fomapan 100

wosk

16.01.2022 11:46:31

Efekt bardzo zachęcający, gratuluję! "Papier wołany rotacyjnie w Jobo CPE2 w 35 stopniach" - masz tank do papierów? Ile arkuszy wkładasz jednocześnie? 

darekdp

16.01.2022 00:38:23

 Wątek kolorowy - kontynuacja.  Moja pierwsza kolorowa próba. Durst M800 z "doklejoną" głowicą kolorową od Krokusa 69.  Jest to o wiele prostsze niż myślałem. Dzięki informacjom od "skpt" było bardzo łatwo. Normalnie do BW używam Zone Master. Pomierzyłem i wyszło 28 s. "skpt" ostrzegał o wysokiej czułości papierów kolorowych z rolki. Zrobiłem więc test na -3EV, czyli 3,5 sekundy. I było prawie ok. Jeszcze kilka drobnych korekt cyjanu i magenty i oto wynik:

Negatyw sprzed 20 lat (wołany w labie). Papier wołany rotacyjnie w Jobo CPE2 w 35 stopniach. Tetenal RA4.


wosk

07.01.2022 11:44:53

Piotrek - niezły zbiór - warty poświęconego czasu i wysiłku! 

Wczoraj: Ilford XP2 w małym obrazku (jeszcze z wakacji) naświetlany w panoramicznym Horizoncie, Colortec, maska po wywołaniu wyszła lekko brązowa. 

skpt

05.01.2022 16:30:12

Mądrego dobrze posłuchać! :-) Te testy z czernią i bielą to mi raczej wychodzą czarne i białe. Pewnie, że dobrze jest mieć proces pod kontrolą, co maszyna lub grzane, pionowe kuwety setnie ułatwią, a te moje zabawy to taki "łomocolor". Niemniej jak ktoś chce spróbować po raz pierwszy, czy mu w ogóle szarpanie z kolorem pasi i sprawia radochę, to m.z. nie trzeba zaczynać od zakupu maszyny (o którym na przyszłość oczywiście myślę, tylko kurde miejsce muszę na nią znaleźć). Druga sprawa to kwestia tego "poprawnego koloru". Tu jest spora szansa, że niektórzy (jak ja) będą zawsze w estetyce disco polo (jak to kiedyś mówiłeś oglądając moją fotę na plenerze u Macieja ;-) i do klasyki nigdy nie dorosną. Na takich dyletantów szkoda sprzętu i materiałów! :-) Mimo wszystko, mając dwie lewe ręce się staram walczyć z własnymi ograniczeniami. Bywa (z rzadka, ale jednak nie nigdy), że coś mi tam wychodzi :-)

Tak czy inaczej, zrzuciłem na podłogę losowo wybrany fragment ze sterty prób (wszystko wołane w pokojowej temperaturze, część obrazków to w ogóle pierwsze zabawy z kolorem):


To tak może bardziej komentarz jest. Część osób powie, o Boziu, masakra i sobie odpuści. Może ktoś podobnie ślepy jak ja powie good enough. Światło na tych fotach raz lalo zielenią przez liście, raz pastelami z parasoli w knajpie, raz czerwieniami lub żółciami zachodu, raz było z flasha. Czasem pochmurno, czasem zmierzch. Negatywy raz wywołałem w przeterminowanych zupach, raz świeże, raz nieświeże, raz je gotowałem w 40 stopniowym upale w plecaku, raz  nie. Generalnie wielki burdel. Szkoda, że daleko tak do Ciebie - przepuściłbym chętnie kilka z tych gniotów przez Twoją maszynę i popatrzał jak mocno lepsze :-) Póki nie będę miał pomieszczenia z wentylacją przyzwoitą, grzać nie będę. Pewnie jak zacznę, to porównam i podzielę Twoje wnioski. Albo też się okaże, że jestem ślepy i będę miał prościej. :-)

orwo

05.01.2022 09:50:58

pionowe kuwety zapobiegają nadmiernemu parowaniu. z temperaturą to jest tak, że niskotemperaturowa chemia to bajka. o ile w cz-b da się to przeliczyć, bo tam tylko o zaczernienie chodzi, to w kolorze to nie działa. raz, że papier ma minimum 3 warstwy,  dwa,  wraz z redukcją srebra dochodzi redukcja barwnika, a ta już ściśle od temperatury zależy. rozjazd o kilka st powoduje rozjazd barw, i o ile da się jakoś to ogarnąć przy kilku st. różnicy, to np. wołanie w 20st. nie jest w stanie dać wyników nawet poprawnych. jak zaczynałem zabawę w ra4 to próbowałem w 20st, nie ma szans. teraz robię w  przeciągarce, czyli  o temperaturę i czas działania kąpieli dba maszyna, wygoda maksymalna. mam jeszcze drugą maszynę, suche-suche, to to już w ogóle luksus, bo maszyneria również płucze i suszy.

korekcja, dwie metody,  addytywna i substraktywna. ta pierwsza stosowana jest w minilabach, polega na naświetlaniu po kolei światłem R, G i B, a dokładniej używa się dwóch z nich,  i "resztę" doświetla światłem białym. jak nie miałem powiększalnika z głowicą to na początku bawiłem się tą metodą. metoda druga polega na filtracji ciągłej głowicą lub filtrami Y, M i C, i w tej metodzie "dodajemy" takiego filtru jakiego koloru mamy na odbitce za dużo, pamiętając o skorygowaniu czasu, oczywiście pamiętając o zasadzie używania max. dwóch kolorów filtrów naraz. trzy kolory o tej samej gęstości dają nam filtr szary. druga bardzo ważna zasada, próbki oceniamy na sucho.

i jeszcze szybki test działania wywoływacza. kawałek papieru naświetlamy w połowie białym światłem, druga połowa zakryta, po wywołaniu ma być czerń i biel. jeśli czernie są granatowe, wołanie za krótkie lub temp. za niska, jeśli  biele wpadają w błękit, wołanie za długie lub temp. za wysoka.

analizatora nie używam, jak masz dobrze wywołane negatywy i nabierzesz trochę wprawy to nie jest potrzebny.

wosk

03.01.2022 22:46:50

"walczę z nierównym wywołaniem arkusików 4x5" Jeśli w koreksach/tankach to duże ryzyko, mam tuby BTZS i nie ma bata - równo wychodzi.

"Może jakiś pinhole zmajstruję" - przy tak dużym formacie może się ujawniać nierównomierność naświetlenia - centrum kadru dostaje sporo więcej światła niż brzegi. Widziałem już takie prace z dużych pinholi gdzie średnio to wyglądało. I  nie za bardzo jest jak poradzić, bo centerfiltra się nie wsadzi jak w LF :) A może są jakieś patenty? Zbyszek (Zladygin) pewnie oblatany w tym temacie...

skpt

03.01.2022 22:37:37

Ja tam nie wiem. Ale od 1,5 roku walczę z nierównym wywołaniem arkusików 4x5. Chyba wreszcie powoli skutecznie... Swoją drogą te mammograficzne zabawki bełtane w POTA i świecone na 12-16 już lepiej wyglądają :-) Na tyle że apetyt się robi, żeby je bez cięcia, w całości (18x24) w czymś naświetlać :-) Ale to znów karuzela wydatków. Może jakiś pinhole zmajstruję.

wosk

03.01.2022 22:29:29

"niereprezentatywne i krótkoterminowe doświadczenia" akurat! Masz ten dar, że szybko docierasz do sedna problemu i dobrych wyników, ja na przykład muszę się miesiącami przygotowywać zanim coś skroję ;)

Edit: a poza tym stary Kodak Color, Superia 200 i szeroki Ektar w Colortecu. 

skpt

03.01.2022 22:25:11

Zależy jak mierzone światło. Jeśli w miarę dokładnie i jednolicie, to tak. W tym samym oświetleniu będzie stała korekta barwna. Jeśli natomiast np. skóra raz była na +1EV a raz na +3EV, to może być konieczna również inna korekta barwna dla tych dwóch klatek. Tu już sporo zależy od konkretnego negatywu. Są bardziej i mniej wrażliwe. Nie traktuj mnie jednak zbyt poważnie, bo to moje niereprezentatywne i krótkoterminowe doświadczenia. Mogą prowadzić do nieuprawnionych wniosków. Jak widać po poruszonym temacie STABa. Grzegorz się tym od lat zajmuje i ma wiedzę niebotycznie większą.

darekdp

03.01.2022 22:12:31

Co do parowania, to mam duże pomieszczenie (25mkw). Problem parowania i wilgotności oczywiście wychodzi w lecie. Czy korekcja w "stała" w ramach całego negatywu (oczywiście w podobnych warunkach otoczenia) ?

skpt

03.01.2022 22:06:24

Co do analizatorów barwy, to moje wrażenie jest takie, że cirka pół/pół się ludzie dzielą. Jedni mówią strata czasu, drudzy mówią "must have". Ale m.z., żeby ich używanie miało sens to trzeba mieć precyzyjnie ustalone warunki procesu (temperatura, wystartowana chemia, etc.) i dobrze wypracowane powiększenia referencyjne. U mnie jeśli chodzi o papier, to temperaturę mam inną za każdym razem w kuwetach, jakkolwiek raczej stałą w trakcie pojedynczej nasiadówki. Kosztuje mnie koło 30 minut za każdym razem, żeby się przyzwoicie (na moje potrzeby) "wstrzelić" w negatyw. Oczywiście notatki z poprzedniego razu pomagają dramatycznie. Startując od zera (nowy negatyw/nowy papier) i wybierając klatkę z w miarę reprezentatywnym motywem nawet bawiąc się za pierwszym razem m.z. da się w godzinie zamknąć osiągnięcie przyzwoitego rezultatu. Kwestia oswojenia się. Korekty M i Y są dużo subtelniejsze niż przy stosowaniu tych filtrów do papierów wielogradacyjnych cz-b. Co do grzania tych kuwet to nie wiem jak u Ciebie z wentylacją... Grzejesz - paruje...

darekdp

03.01.2022 21:26:01

Oczywiście, że do Ciebie.

Twoje doświadczenia z kolorem "niskotemperaturowym" coraz bardziej skłaniają mnie do podjęcia samodzielnych prób. Poza tym, papier kolor w rolkach jest "stosunkowo tani". Dzisiaj zrobiłem takie cuś: